Sobota, 19 Maj, 2012

Logowanie



You are here :

Zmiany w podatku dochodowym  reprezentacja i reklama

Prawo ma to do siebie, ?e jedna drobna zmiana w przepisie, polegaj?ca na usuni?ciu lub dodaniu jednego s?owa, przecinka, ?rednika lub spójnika mo?e w bardzo znacz?cy sposób wp?yn?? na losy milionów ludzi. W dalszym ci?gu toczy si? post?powanie w sprawie kilkunastu liter, które dopisane do pewnej ustawy stworzy?y ci?g „i czasopisma” i sta?y si? przyczyn? (powodem?) k?opotów i karier bardzo wielu ludzi. Dzisiaj jednak nie o konsekwencjach dopisania do ustawy paru s?ów, ale o konsekwencjach niewielkiej obj?to?ciowo zmiany dotycz?cej reprezentacji i reklamy, w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych (zmiana zosta?a dokonana równie? w ustawie o podatku dochodowym od osób prawnych).

Przypomn?, ?e do ko?ca roku obowi?zywa? przepis art. 23 ust. 1 pkt 23, w brzmieniu:

Nie uwa?a si? za koszty uzyskania przychodów:

...

23) kosztów reprezentacji i reklamy w cz??ci przekraczaj?cej 0,25% przychodu, chyba ?e reklama jest prowadzona w ?rodkach masowego przekazu lub publicznie w inny sposób.

Obecnie (od 1.1.2007 r.) przepis ten przyj?? posta?:

Nie uwa?a si? za koszty uzyskania przychodów:

...

23) kosztów reprezentacji, w szczególno?ci poniesionych na us?ugi gastronomiczne, zakup ?ywno?ci oraz napojów, w tym alkoholowych.

Jakie s? praktyczne skutki zmiany przepisu?

Po pierwsze – sko?cz? si? nieustanne dyskusje i spory o to kiedy reklama jest prowadzona w ?rodkach masowego przekazu, co to s? ?rodki masowego przekazu, czy prezentacja katalogów na targach biletowanych to reklama prowadzona publicznie w inny sposób itp. Interpretacji izb i urz?dów skarbowych dotycz?cych tego zagadnienia s? setki, o ile nie tysi?ce, i wszystkie one nabieraj? teraz waloru historycznego (aczkolwiek b?d? mia?y jeszcze przez kilka lat znaczenie, przy badaniu nieprzedawnionych stanów przesz?ych). To oczywi?cie dobra wiadomo??.

Ale jest te? par? wiadomo?ci niedobrych.

Pierwsza z nich wynika z zauwa?alnej sk?onno?ci niektórych urz?dników do komplikowania ?ycia – sobie i podatnikom (i mo??iwych do przewidzenia skutków tej sk?onno?ci). Skoro ustawodawca tak surowo post?pi? z wszelk? reprezentacj?, wykluczaj?c mo?liwo?? zaliczenia wydatków na ni? do kosztów uzyskania, mo?na spodziewa? si? szczególnej czujno?ci nadgorliwców.

Zgodnie z utrwalon? ju? w urz?dach „wyk?adniologi?” reklama to m.in. rozpowszechnianie informacji o towarach, ich zaletach, warto?ci, miejscach i mo?liwo?ciach nabycia, chwalenie czego?, zalecanie czego?. Reprezentacja to okaza?o??, wystawno??, dzia?anie zmierzaj?ce do stworzenia i utrwalenia jak najkorzystniejszego wizerunku firmy poprzez wystrój firmy, interesuj?ce logo, tablice informacyjne czy sposób podejmowania interesantów i kontrahentów.

W jaki sposób wobec powy?szych definicji (wynikaj? z orzecznictwa i definicji j?zykowych – bo w ustawie o pdof i pdop zdefiniowane nie zosta?y) potraktowa? przypadek, w którym wykonamy czynno?? rozpowszechnienia informacji o towarze, jego wielorakich zaletach, o miejscu i mo?liwo?ci nabycia, o cenie itp. (reklama bez w?tpienia), ??cz?c jednocze?nie t? informacj? z okaza?o?ci?? A co wtedy, kiedy przekazuj?c informacj? b?d?c? bez w?tpienia reklam? b?dziemy kierowali si? równie? ch?ci? utrwalenia jak najkorzystniejszego wizerunku firmy?

Ma?y przyk?ad - kalendarz, zawieraj?cy informacje o produktach i us?ugach, ceny, formularze zamówie?, wykaz telefonów i adresów mail handlowców b?dzie z pewno?ci? pe?ni? rol? reklamow?. A co w przypadku, kiedy ten kalendarz oprawimy w skór??

Kolejn? z?? wiadomo?ci? jest ta, ?e nast?pi? koniec zaliczania do kosztów uzyskania przychodów wydatków na konsumpcj? – nawet w tej niewielkiej, ograniczonej limitem wysoko?ci. To typowy przyk?ad wylania dziecka z k?piel?. Pos?owie, którzy t? zmian? uchwalili zapewne za?atwiaj? wszystkie s?u?bowe sprawy przy posi?kach w zak?adowej sto?ówce, gdzie ka?dy dysponuje swoim talonem na zup? mleczn?. Patrz?c na niektórych pos?ów faktycznie trudno uwierzy?, ze byliby w stanie kogokolwiek zaprosi? do restauracji, nie mówi?c ju? o zafundowaniu go?ciowi posi?ku. Jednak przy prowadzeniu firmy sprawy za?atwia si? w inny sposób (nawet w Szwecji, na któr? tak ch?tnie ostatnio powo?uj? si? pos?owie LPR). Do zwyczaju nale?y zapraszanie kontrahenta na ?niadanie biznesowe, lunch, obiad a nawet kolacj? – a umacnianie ciep?ych relacji sprzyja zwi?kszaniu skali transakcji pomi?dzy firmami kontrahentów – co przecie? powinno by? fiskusowi na r?k?, i czego chyba nie trzeba specjalnie udowadnia?.

Tymczasem przepis jest bezwzgl?dny i precyzyjny. Nie zaliczycie do kosztów uzyskania przychodów nawet precla.

Ale czy na pewno?

Dotychczas obowi?zuj?ca regulacja by?a kompromisem. Przedsi?biorcy od czasu do czasu wypili i przek?sili ma?e co nieco i zaliczyli rachunek do KUP. Ale robili to w ramach limitu (nie osza?amiaj?cego). Teraz zostali wyzwani na pojedynek. I mog? si? za?o?y?, ?e ilo?? wystawianych w restauracjach i pubach faktur zawieraj?cych pozycj? „konsumpcja” spadnie wydatnie. Mog? si? równie? za?o?y?, ?e zmieni si? struktura przychodów w bran?y gastronomicznej. Znacz?c? rol? zacznie w nich odgrywa? sprzeda? us?ugi o nazwie „wynajem sali”.

R.G. http://www.podatki.pl

Ujednolicony na dzie? 1.01.2007 r. tekst ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych